|
Zapraszamy codziennie, dostarczymy Ci wspaniałej rozrywki - strona 1 Poprzednia NastępnaSzkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem. - Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny. - W podróż poślubną... - A gdzie żona?! - Ona już była...
Przychodzi Jasiu do lekarza. - Co ci jest chłopczyku ? - Kuleje Panie doktorze. Z matematyki . . .
Na lekcji fizyki: - Kto mi powie, dlaczego najpierw widzimy błysk, a później grzmot? - Dlatego, proszę pana, że uszy są dalej niż oczy!
Pijani studenci podchodzą do taksówkarza: - Panie kochany, zawieziesz nas pan do akademika za dychę? - Coście zwariowali, nie opłaca się! - A za trzy, cztery? - Dobra, wsiadajcie Podjeżdżają pod akademik. - Jesteśmy na miejscu - mówi taksówkarz. Jeden student odwraca się do kolegów i mówi: - No to chłopaki trzy, cztery... - Dzięęęękuuuuujeeeemyyy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Polak dzwoni do kolegi mieszkającego na Syberii: - Cześć Sasza, słyszałem ze u was są straszne mrozy!!! E tam, nie jest tak źle: średnio tak około minus . - Tak? A w telewizji mówili że minus ! - Aha! To chyba na zewnątrz!
Spotyka się na basenie trzech oldbojów: Steve, Mike i John. Po krótkiej sesji pływackiej wszyscy trzej stoją pod prysznicem, nadzy jak ich Bozia stworzyła. Nagle dzwoni komóra. Krótka chwila konsternacji i Mike sięga nagle w okolice pachy i wyciąga komórę: "Halo... tak, tak, to ja... no... no to pa". Pozostali zdziwieni pytają: - Ej, stary, skąd ty wytrzasnąłeś tę komórę? - A, wiecie, jak mi rok temu wszczepiali bajpasy, to poprosiłem lekarza, żeby mi tu taką fałdkę pod pachą zrobił i sobie tam nosze komórę, gdy idę na basen albo na plażę. Po chwili znowu dzwoni komóra. Na to drugi oldboj-Steve sięga w okolice biodra i wyciąga komórę: "Halo... dobra, będę o dziewiątej... cześć". Mike i John patrzą zdziwieni. Steve tłumaczy: - Wiecie, gdy mi w tamtym roku wstawiali sztuczny staw biodrowy, to poprosiłem lekarza, żeby mi taką fałdkę na biodrze zrobił i sobie tam nosze komórę, gdy idę na basen albo na plażę. John, lekko zdołowany, myśli: "Kurcze, oni maja takie fajne bajery, a ja co?" Pogonił do kibla, urwał kawałek papieru i wetknął sobie między pośladki. Wraca, a tamtych dwóch woła: - Hej, John, jakiś papier ci z tyłka wystaje! A John: - O, znowu jakiś fax przyszedł...
Siedzi sobie małpa na drzewie i moczy ogon w wodzie. Podpływa do niej aligator i pyta: - Małpo, dlaczego moczysz ogon w wodzie? - Daj mi dziesięć dolców, to ci powiem. Aligator daje jej pieniądze a małpa odpowiada: - Moczę, bo mi się tak podoba! - Ale ty małpo jesteś głupia! - Głupia, nie głupia, ale tysiąc dolców dziennie mam...
Żona do męża: - Wykąp dzieciaka, ja źle się czuję i muszę się położyć. Żona kładzie się spać, ale zrywa się słysząc wrzask dziecka. Wbiega do łazienki, patrzy, a mąż trzyma dziecko za uszy i wkłada do wanny. - Idioto, urwiesz mu uszy! - A co, mam się poparzyć?
Rok . Trzy krokodyle: Pierwszy: Pamiętacie jak byliśmy koloru zielonego? Drugi: A pamiętacie, że umieliśmy pływać? Trzeci: Dość tych wspomnień. Lecimy zbierać miód...
Przyszły teść pyta młodego mężczyznę: - Czy będzie pan umiał utrzymać swoją przyszłą żonę? - Och, bez trudu. Jestem mistrzem Polski w podnoszeniu ciężarów.
Żona do Kowalskiego - Słuchaj ty jesteś maniak seksualny! - Tak!!! To wynocha z łóżka i zabierz te swoje siostry ze sobą !!!
Przychodzi baba do lekarza, ale taka tłusta. Lekarz patrzy na jej olbrzymi tyłek i zaczyna się śmiać - ta go w mordę i wychodzi. Lekarz podnosi słuchawkę i dzwoni do sąsiedniego gabinetu: - Halo, Rysiek, jak przyjdzie do ciebie taka gruba baba to się nie śmiej z jej tyłka - mnie za to zdzieliła. Rzeczywiście, po kilku chwilach drzwi gabinetu Rysia się otwierają i wchodzi ta sama baba. Lekarz na to: - W czym mogę pani pomóc, starając się nie wybuchnąć śmiechem. - Mam problem. Mam małe piersi. Na to lekarz powstrzymuje się z trudem od śmiechu i mówi: - Proszę się rozebrać. Baba zdejmuje bluzkę, no i rzeczywiście - piersi prawie niewidoczne. - Co mogę zrobić, żeby mieć większe? -pyta baba. - Proszę codziennie smarować sobie w rowku pomiędzy piersiami papierem, najlepiej kilka razy dziennie. - I co, pomoże? - Dupie pomogło...
Wścieka żona wita w drzwiach męża, uwalanego szminką, cuchnącego alkoholem: - Mam nadzieję, że masz jakiś dobry powód by zjawiać się w takim stanie o szóstej nad ranem ? - No śniadanie, ma się rozumieć...
Elzunia');
Kolumb odkrył Amerykę podobnie, jak kura odkryła jajko. Dlatego mówi się jajko Kolumba.
Niedźwiedź był strasznym pijakiem i wszystkie pieniądze przepijał. Natomiast zajączek był prawym zwierzakiem. Pewnego razu niedźwiedź widzi zajączka jadącego Fiatem i pyta: - Skąd to masz? - Jak się oszczędza to się ma! Na drugi dzień zajączek jedzie Polonezem Caro i mijając zalanego niedźwiedzia woła: - Jak się oszczędza to się ma! Na trzeci dzień zajączek idzie do sklepu, przechodzi przez ulicę, a tu wprost na niego jedzie Porsche . Samochód hamuje z piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, niedźwiedź i mówi: - Jak się sprzeda butelki to się ma! annea');
Kłamstwa studenta . Od jutra nie pije. . Od jutra sie ucze. . Nie dziekuje nie jestem glodny. . Rozbierz sie, nic ci przeciez nie zrobie... . Tak panie doktorze, sam wykonalem ten projekt. . Zgasc swiatlo kochanie, nic ci nie zrobie. . Idziemy na jedno piwo. . Wszystko mam pozaliczane (do rodziny). . Uczeszczalem na wszystkie pana wyklady i wiele z nich wynioslem.
Lekarz przed operacja myje ręce i pielęgniarki.
Dzwoni wariat do wariata i wariat muwi : - Czy to numer nato ten drugi : -Nie to numer - A to przepraszam : naco ten drugi -Nic nieszkodzi i tak musiałem wstac bo telefon dzwonił Djkriskp');
Randki |
Agencja Hostess |
Pozew grupowy |
samochody volvo sprzedam |
Studio fotograficzne do wynajęia |
bielizna erotyczna Kraków |
Pozycjonowanie stron |
Castingi |
sprzedaż części zamiennych |
|